Alergie skórne ŻYCIE Z ALERGIĄ SKÓRNĄ

Alergiku, uważaj na detergenty!

uczulenie na detergenty

Chyba nikt nie wyobraża sobie życia bez płynów do mycia podłóg, paneli czy spryskiwaczy do szyb. Pozwalają one utrzymać porządek przy niewielkim nakładzie sił. Za sprawą gotowych preparatów oszczędzamy czas, który normalnie spędzilibyśmy na przygotowaniu domowych roztworów myjących. Wprawdzie nasze babcie często pozostają wierne tradycyjnym recepturom, ale osoby, które nieustannie żyją w biegu, nie zawsze mogą sobie pozwolić na ten luksus. Płyny do czyszczenia podłóg i dywanów na sklepowych półkach wyglądają kusząco. Ich opakowania cieszą oko, zapach chemikaliów do złudzenia przypomina markowe perfumy. Niestety, nie wszystko złoto, co się świeci…

Płyny do mycia podłóg – źródło alergenów

Płyny obecne na polskim rynku to nie tylko silne detergenty, ale też sztuczne barwniki, konserwanty i kompozycje zapachowe. Im więcej składników zawiera specyfik, tym większe prawdopodobieństwo, iż wywoła reakcję alergiczną. Jeśli chcemy jej uniknąć, powinniśmy wybierać mniej atrakcyjne produkty, które zawierają tylko niezbędne substancje. Jeśli nie odpowiada nam zapach detergentów i środków myjących, zamaskujmy go mieszaniną naturalnych olejków eterycznych. Znajdziemy je w zielarniach i sklepach z półproduktami. To nietypowe rozwiązanie posiada wiele zalet. Łącząc ze sobą ulubione olejki eteryczne, tworzymy oryginalną kompozycję, ponadto zapach płynu możemy modyfikować przed każdym sprzątaniem. Raz możemy dodać do niego kilka kropli lawendy, a kiedy indziej sięgnąć po mieszaninę uzyskaną z rozmarynu.

Postęp cywilizacyjny niesie ze sobą wiele zagrożeń, odkąd na rynku pojawiły się kolorowe, pachnące płyny, używamy ich więcej, niż potrzebujemy. Kto przestrzega dawek ustalonych przez producenta? Chemia domowa jest stosunkowo tania, toteż coraz częściej dopuszczamy się marnotrawstwa. Odmierzanie płynu za pomocą nakrętki przeszło już do lamusa. Ponadto wszechobecna reklama zmieniła nasze spojrzenie na higienę. Łazienka zapisała się w świadomości społecznej jako miejsce, w którym grasuje stado bakterii. Jeśli chcemy się ich pozbyć, musimy kupić płyn antybakteryjny…

Sterylność – wróg systemu immunologicznego

Pogoń za czystością coraz częściej osiąga rozmiary absurdu. Niestety, wiele osób zapomina, że nasi przodkowie przez lata żyli w otoczeniu bakterii i jakoś dawali sobie radę. Dlaczego współczesna matka podejmuje działania, które bardziej przypominają sterylizację niż sprzątanie? Nasza postawa została ukształtowana przez marketingowców, które pragną sprzedać jak najwięcej płynów antybakteryjnych. W rzeczywistości większość gospodarstw domowych nie potrzebuje takich wynalazków. Lekarze ostrzegają przed nadużywaniem tego typu specyfików, ponieważ osoba, która nie ma kontaktu z mikroorganizmami, częściej łapie infekcje. Kontakt z bakteriami stymuluje układ immunologiczny, organizm uczy się prawidłowo oceniać zagrożenie. Osoby, które dokładnie szorują podłogę płynem antybakteryjnym, częściej zmagają się z alergią. Ich system odpornościowy nie potrafi odróżniać mikroorganizmów od składników kremów czy środków czystości.

Producenci uciekają się do różnych sztuczek, by nakłonić klienta do zakupu swoich wyrobów. Płyny do mycia naczyń coraz częściej wzbogaca się witaminami A, E oraz sokiem z aloesu. Informacje zamieszczone na opakowaniu osłabiają naszą czujność, coraz częściej chemię domową traktujemy jako niegroźne detergenty. Osoby, które mają predyspozycje do alergii, powinny bezwzględnie zabezpieczać dłonie przed działaniem chemikaliów. W tej roli doskonale sprawdzają się rękawiczki, przy czym osoby uczulone na kauczuk powinny sięgać po wyroby bezlateksowe. Jeśli korzystamy z dobrodziejstw chusteczek do czyszczenia powierzchni, powinniśmy zachować środki ostrożności. Wiele z nich zawiera alkohol izopropylowy, który może wysuszać skórę.

Alergia na stosowane chemikalia zazwyczaj objawia się wypryskiem kontaktowym. Skórę pokrywają bąble, które do złudzenia przypominają pęcherze charakterystyczne dla osób mających bezpośredni kontakt z pokrzywą. Zazwyczaj znikają one samoistnie w ciągu dwóch tygodni. Jeśli zmiany skórne są oporne i nie ustępują mimo upływu czasu, należy zgłosić się do specjalisty, który przepisze stosowną maść.

Komentarze

Edyta Marecka

5 lat temu

Mieszkanie sprzątam w rękawiczkach. Nie ma innej opcji.

Zostaw komentarz

0 1