Alergie pokarmowe

Alergia pokarmowa – uważaj na zabiegi marketingowe stosowane w reklamie żywności!

zabiegi marketingowe stosowane w reklamie żywności

Zdjęcie autorstwa Daria Shevtsova z Pexels

Alergia pokarmowa to przypadłość, która sprawia, że przywiązujemy większą wagę do tego, co jemy. Nie ma tutaj miejsca na zakup przypadkowych produktów, ponieważ nie chcemy wywołać reakcji uczuleniowej. Niestety, bardzo łatwo można dać się uwieść reklamie. Uważaj na zabiegi marketingowe stosowane w reklamie żywności!

Produkt reklamowany przez celebrytkę wcale nie musi być zdrowy

Bardzo często ulegamy złudzeniu, że jeśli coś reklamuje sławna osoba, np. aktorka, która na swoim profilu na Instagramie pokazuje wyłącznie zdrowe potrawy, to z pewnością mamy do czynienia z produktem o dobrym składzie. Niestety, celebryci to też ludzie, oni pragną zarobić na swojej popularności. Gdy są na fali, zgłaszają się do nich różne firmy. Nie wszystkie oferują produkty najwyższej jakości, ale wiedzą, jak zachęcić przeciętnego Polaka do zakupu. Trzeba w nim zbudować zaufanie, a to zadanie ułatwia współpraca z lubianą aktorką czy piosenkarką znaną ze zdrowego odżywiania. Dlatego niezależnie od tego, kto i pod jakimi hasłami reklamuje dany produkt, sprawdź jego skład.

Zabiegi marketingowe stosowane w reklamie żywności. Produkty bio nie tak zdrowe, jak zakładamy

Bardzo często zakładamy, że żywność bio równa się żywności ekologicznej, czyli lepszej, wolnej od syntetycznych nawozów i środków ochrony roślin. Tymczasem w Polsce nie istnieją żadne regulacje dotyczące produktów bio. Każdy może je tak nazwać, ponieważ dodaje do pasztetu pieprz, kawałek mięsa itp., czyli składniki pochodzenia naturalnego. Nikt nie wspomina jednak o tym, że ulepsza swoje wyroby poprzez konserwanty oraz substancje wzmacniające smak i zapach. W związku z tym nie daj się uwieść żywności bio, weryfikuj jej skład, zanim przepłacisz za produkt, który możesz kupić o kilka złotych taniej.

alergia pokarmowa
Zdjęcie autorstwa Adonyi Gábor z Pexels

Nagrody konsumenckie nie zawsze idą w parze z wysoką jakością żywności

Na wielu produktach możemy znaleźć informację, że otrzymały one wyróżnienie konsumenckie. Jego nazwa wprawdzie nic nam nie mówi, ale od razu sprawia, że postrzegamy dany wyrób jako lepszy. W końcu skoro ktoś go sobie chwali, to zapewne ma świetny skład i został wyprodukowany w sposób zapewniający najwyższą jakość. Niestety, bardzo często za wyróżnieniami konsumenckimi stoi pieniądz. Producent zapłaci danej firmie oferującej konkretną nagrodę, ta ją przyzna w oparciu o materiały dostarczone przez przedsiębiorcę. Wyróżnienia konsumenckie otrzymują często produkty z kwasem sorbowym, który jest stosunkowo często spotykanym alergenem. W produktach nagrodzonych można też znaleźć inne alergizujące konserwanty oraz sztuczne barwniki. Jeśli alergia pokarmowa to twój problem, dokładnie czytaj etykiety produktów spożywczych i nie daj się uwieść nagrodzie konsumenckiej.

Certyfikaty spożywcze – jak są przyznawane?

Istnieją różne certyfikaty spożywcze. Niektóre z nich cieszą się dobrą renomą. Firma płaci za badania laboratoryjne, które weryfikują jakość jej wyrobów. Jeśli te wypadają korzystnie, przyznawany jest certyfikat spożywczy.  Tutaj przynajmniej wiemy, że w artykule nie wykryto nic niepokojącego. Jednak musimy pamiętać o tym, że jogurt bez certyfikatu może być równie dobry jak ten posiadający stosowny znaczek.  Nie każdą firmę stać na opłacenie tak zakrojonych badań.  W rezultacie wiele świetnych produktów nie posiada certyfikatu spożywczego. Ich atutem jest natomiast cena, często dużo niższa od wyróżnionego artykułu.

Alergia pokarmowa – zwróć uwagę na skład żywności, którą kupujesz

Chwyty marketingowe mają nas zachęcić do zakupu określonych produktów spożywczych. Jeśli alergia pokarmowa dotyka także ciebie, musisz kierować się bezwzględnie składem artykułów, które kupujesz. Żaden certyfikat czy celebryta nie uchroni cię przed śladową ilością orzechów ziemnych, która mogła przedostać się do produktu finalnego na terenie zakadu. Firmy mają obowiązek informować klienta o śladowych ilościach potencjalnych alergenów, których rodowód często bywa bardzo naturalny. Wszak gluten czy orzeszki ziemne same w sobie są bio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *