Alergie pokarmowe POZOSTAŁE ALERGIE POKARMOWE

Reakcje alergiczne na żelatynę

Reakcje alergiczne na żelatynę

Szczególnie w lekach na receptę znajdują się odzwierzęce składniki, w tym hormony wzrostu podawane bydłu.

Wątpliwa jakość taniej żelatyny

Jak podaje FDA (U.S. Food and Drug Administration) ponad 40% ludzi jest uczulonych na żelatynę w środkach spożywczych lub szczepionkach, która jest najpowszechniejszym z ukrytych produktów zwierzęcych.

Żelatyna w substancjach żelowych, kapsułkach i płynnych dodatkach do leków jest produkowana na ogół ze skóry, chrząstek, tkanki łącznej i kości zwierząt, a nie z wieprzowiny czy wołowiny kojarzącej się nam z trawą i ziarnem – czyli zdrowymi paszami.

Zwierzęta karmione hormonami dla szybkiego wzrostu (rakotwórczymi dla człowieka), paszą GMO, z pestycydami, antybiotykami zapobiegającymi zakażeniom, produktami ubocznymi własnego gatunku, ale i te nienadające się już na mięso są wykorzystywane do produkcji żelatyny na masową skalę, która zawiera w swoim składzie także te chemikalia i szkodliwe także dla ludzi związki.

Przemysł masowy

Na całym świecie produkcja żelatyny przekracza 300.000 ton rocznie. Wegetarianie i weganie są zazwyczaj ostrożnymi klientami, starającymi się unikać wszelkich produktów mięsnych i sztucznych związków w spożywanych produktach, lecz miliony konsumentów po obu stronach Atlantyku nie mają pojęcia jak powstaje żelatyna, z czego dokładnie pochodzi i na jak ogromną skalę jest wykorzystywana w przemyśle spożywczym, kosmetycznym i farmaceutycznym.

Reakcje alergiczne na żelatynę

Jest składnikiem galaretek, konserw mięsnych, lodów, niektórych margaryn, cukierków i wyrobów czekoladowych, ciast, jogurtu, preparowanej bitej śmietany, soków jarzynowych, kiełbas i salami. Służy do produkcji kapsułek, tabletek, gąbek chirurgicznych, preparatów witaminowych i kosmetycznych, a także filmów, barwników drukarskich, sztucznego jedwabiu, zapałek czy tkanin.

Żelatynę wytwarza się z naturalnego białka – kolagenu zwierząt, który znajduje się w chrząstkach, kościach, ścięgnach, skórze, rogach, kopytach, piórach, skorupie żółwia, skórze i pęcherzu pławnym ryb.
Procedura przemysłowego otrzymywania żelatyny z kości bydlęcych to poddanie jej obróbce w gorącej wodzie, suszenie w temperaturze ponad 100 st. C, pięć dni przetrzymywania w kwasie solnym, 50 dni w ługu, znów ekstrakcja gorącą wodą, wreszcie na koniec 4-sekundowa sterylizacja w 140 st. C.

Otrzymany preparat zwany żelatyną jest mieszaniną różnej długości fragmentów łańcuchów kolagenu; skład aminokwasowy żelatyny w zasadzie nie różni się od kolagenu, z którego ją wytworzono.

Problem od 16 lat

W 1996 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała pierwsze oświadczenia na temat możliwości przenoszenia zakaźnych cząsteczek z żelatyną. W tym samym roku zarówno WHO, jak i odpowiednie urzędy w Wielkiej Brytanii zakazały stosowania do produkcji żelatyny kolagenu pochodzącego z kraju, w którym występuje “choroba szalonych krów”.

Około 65% światowej produkcji to żelatyna z surowca bydlęcego. W Australii, Afryce Płd. i Nowej Zelandii używa się też tkanek owczych. W Europie do wyrobów farmaceutycznych i w przetwórstwie żywności stosuje się jako surowiec materiał z trzody chlewnej. Możliwa jest także produkcja żelatyny z ryb – świnie i ryby nie chorują na choroby prionowe jak choroba wściekłych krów.

Jest pewne, że tkanki łączne zwierząt chorych zawierają mniej prionów niż mózg. Ponieważ jednak test na oznaczenie prionów jest mało czuły, a na wyniki trzeba długo czekać, trudno ocenić, czy kolagenowi towarzyszą priony i w jakiej ilości. Jest to tym trudniejsze, że kontaktuje się on z krwią i tkanką nerwową, a wiadomo, że można się zakazić chorobą prionową przez krew.

Reakcje alergiczne na żelatynę

W wielu preparatach witaminowych i suplementach diety mogą znajdować się szkodliwe (czasem nawet zainfekowane) produkty odzwierzęce, szczególnie w kapsułkach żelatynowych. Wyniki badania opublikowanego w Medical Journal pokazuje, że 25% pacjentów nieświadomie przyjmuje leki przepisane przez lekarzy wbrew własnym zasadom i diecie.

Żelatyna w szczepionkach

jest stosowana jako stabilizator ciepła i zawiesina. Reakcje alergiczne po ich przyjęciu to bóle brzucha i skurcze, świszczący oddech, a nawet anafilaksja (z obrzękiem gardła). Firmy farmaceutyczne zaś nie gwarantują, że w składzie szczepionek nie ma szkodliwych komórek zwierzęcych.

Czy zatem powinniśmy restrykcyjnie podchodzić do podnoszenia odporności za pomocą jedynie w pełni wegetariańskich witamin i minerałów?

Temat jest poruszany przy okazji omawiania przyczyn choroby wściekłych krów od 1997 roku i konieczności przeprowadzania badań nad importowaną żelatyną i jej produktami ubocznymi, bez względu na to, czy pochodzi od bydła czy trzody chlewnej czy innych zwierząt np. ryb. W przypadku tej importowanej z dalekiej Azji jest możliwość mieszania z żelatyną pozyskiwaną z kotów, psów czy koni – o czym przestrzega Amerykanów portal gelatine.org oraz krajowe instytuty żywienia.

Ludzka żelatyna jest najzdrowsza?

Producenci słodyczy w przyszłości będą dodawali do żelków, galaretek czy ptasiego mleczka ludzką żelatynę – eksperci przekonują, że jest bezpieczna dla zdrowia. Opracowano specjalne drożdże do produkcji dużej ilości żelatyny – ich DNA zostało zmodyfikowane przy pomocy ludzkich genów, jak informuje brytyjski dziennik Daily Telegraph, powołując się na Journal of Agriculture and Food Chemistry.

Naukowcy dowodzą, że ludzka żelatyna jest bezpieczna, gdyż ma podobne białka do tej uzyskiwanej ze zwierząt, a nawet jest lepsza, bo ryzyko, że wywoływałaby alergię jest minimalne, a ponadto eliminuje się wówczas ryzyko choroby wściekłych krów itp. chorób odzwierzęcych.
Żelatyna nie pochodzi z ludzkich tkanek, tak jak ta z bydła czy trzody chlewnej, a z drożdży, które zmodyfikowano przez ludzkie geny.
MN

Dowiedz się więcej: naturalnews.com; library.thinkquest.org, Daily Telegraph

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *