Rozpoczyna się sezon alergii wiosennych

Alergie są spowodowane przez nadreaktywność układu odpornościowego, przesadnie reagującego na nieszkodliwy pyłek w powietrzu.

Nieżyty nosa, zatok, spojówek, kichanie, świąd i kaszel oraz duszności to najczęstsze objawy alergii sezonowej, frustrujące dla alergika czy rodziców dziecka z alergią, utrudniające funkcjonowanie na co dzień, pogarszające samopoczucie i ograniczające nas w zwykłych czynnościach.

Co nasila alergie sezonowe?

Niemal 25 proc. Amerykanów i Europejczyków ma problemy z alergiami sezonowymi, które potęguje dodatkowo miejskie zanieczyszczone powietrze, w którym pyłki kumulują się i nie rozpraszają szybko z wiatrem, usytuowanie miejscowości w kotlinie, dolinie, “pogoda przedburzowa”: i bezdeszczowa, obszary z bogatym ulistnieniem i ciepłym klimatem – wszędzie tam trudno nam uniknąć alergenów.

Z wyjątkiem kilku miesięcy zimowych drzewa pylą przez większość roku, a po dużych opadach szybciej wegetują trawy i chwasty i zaczynają intensywnie pylić. Objawów nie można lekceważyć, bo nieleczona alergia rozwija się w inne schorzenia alergiczne, w tym astmę.

Rozpoczyna się sezon alergii wiosennych

Przezorność i profilaktyka

Wybór specyfików na receptę i bez recepty jak aerozole do nosa, suplementy do rozpuszczenia w wodzie itp. jest na tyle szeroki, że na każdą dolegliwość alergiczną można coś znaleźć w aptece na swoją kieszeń.

Kontrola objawów i przygotowanie się do sezonu – choćby odpowiednią dietą wzmacniającą organizm, dbałość o podniesienie odporności powinny stać się naszymi priorytetami już teraz, przed szczytem pylenia, a nawet jeszcze zimą.

Bieżące kontrolowanie kalendarza pylenia i przebywanie na zewnątrz przed południem, a nie po południu powinno pomóc nam przetrwać sezon.
Gdy tegoroczna wiosna wyjątkowo da się nam we znaki warto od września zacząć immunoterapię – odczulanie bowiem daje dobre wyniki w przypadku pylenia drzew i krzewów u 85 proc. pacjentów.
TE

Źródło – Natural News

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here