Życie z alergią

Ukraina nie radzi sobie z pandemią koronawirusa. To przestroga dla Polaków

Ukraina nie radzi sobie z pandemią koronawirusa

Nasz wschodni sąsiad od kilku dni notuje po 2000 przypadków zakażeń koronawirusem na dobę.  Jak we wszystkich państwach, trzeba liczyć się z tym, że chorych jest znacznie więcej, ponieważ nie każdy zgłasza się z niepokojącymi objawami w celu wykonania testów. Wiele osób przechodzi też infekcję COVID-19 bezobjawowo.  Ukraina nie radzi sobie z pandemią koronawirusa. W Kijowie, gdzie codziennie wykrywa się ok. 360 nowych przypadków, powoli zaczyna brakować łóżek. To samo może czekać Polskę. Ukraina nie radzi sobie z pandemią koronawirusa, ale my wcale nie wypadamy na jej tle lepiej. To przestroga dla Polaków.

Nie lekceważmy koronawirusa

Musimy liczyć się z tym, że podobna sytuacja czeka nas także we wrześniu, jeśli nie zaczniemy traktować sprawy poważnie. Koronawirus nie jest wyimaginowanym problemem, można go zobaczyć pod mikroskopem. W szpitalach przebywają prawdziwi chorzy, którzy ciężko znoszą infekcję. Część z nich umiera i nieprawdą jest, że zazwyczaj pada na seniorów. Umierają też ludzie młodzi. Nigdy nie wiemy bowiem, jak nasz organizm zareaguje na kontakt z nowym, nieznanym wcześniej wirusem.

Powrót uczniów do szkół gwałtownie zwiększy liczbę zakażeń koronawirusem

Polska planuje wielki powrót uczniów do szkół od 1 września. Nauczanie nie będzie odbywało się w żadnych warunkach specjalnych. Zapewniony ma być jedynie płyn do dezynfekcji i częstsze wietrzenie sal, jednak w praktyce może to niewiele dać. W jednej klasie przebywa bowiem wielu uczniów, jedynie nauczanie początkowe odbywa się z wychowawcą, starsze dzieci uczą różni nauczyciele, którzy mogą przenosić koronawirusa pomiędzy klasami. Uczniowie będą się też mijać na korytarzu. Pamiętajmy, że częste mycie rąk jest ważne, ale nawet ono nie pomoże, gdy dzieci przez 6-8 godzin będą przebywać z chorym kolegą czy nauczycielem. Od nich zarażą się rodzice, dziadkowie etc. W rezultacie we wrześniu w szpitalach może zacząć brakować miejsc dla najciężej chorych, a gospodarka może ponownie dostać zadyszki.

Nauczanie na uniwersytecie w trybie hybrydowym

Zajęcia w polskich szkołach od lat są skostniałe i mało praktyczne, dlatego w tym przypadku nie stałoby się nic złego, aby przynajmniej część lekcji odbywała się przez platformę e-learningową.  Uniwersytety i politechniki już przygotowują się do startu nowego roku akademickiego. Wykłady mają odbywać się w trybie e-nauczania, natomiast ćwiczenia w niewielkich grupach. To bardzo praktyczne rozwiązanie. Klasy też można by podzielić na mniejsze grupy.

Wrześniowe komunie mogą stać się źródłem nowych ognisk koronawirusa

Niepokojący jest także fakt, że komunie oraz inne uroczystości religijne w wielu miastach zostały przeniesione na wrzesień. Tego typu wydarzenia gromadzą bowiem wielu gości z różnych części Polski, co sprzyja rozprzestrzenianiu COVID-19. W końcu ludzie przebywają ze sobą przez wiele godzin w restauracji, aby uczcić komunię czy bierzmowanie.

Julia Tymoszenko trafiła do szpitala w ciężkim stanie po stwierdzeniu zakażenia koronawirusem

O tym, jak groźny jest koronawirus, można przekonać się, śledząc doniesienia z Ukrainy. U naszych wschodnich sąsiadów COVID-19 wykryto u Julii Tymoszenko. Była premier Ukrainy w ciężkim stanie trafiła do kijowskiego szpitala. Jest ona osobą stosunkowo młodą i aktywną zawodowo. Mimo to jej stan jest ciężki.  Warto to mieć na uwadze i może zrezygnować z wielkich imprez rodzinnych. Nie należy bagatelizować zagrożenia, mówiąc, że to taka inna grypa. Ta druga nie powoduje aż tylu zgonów i osoby w wieku Julii Tymoszenki nie trafiają z jej powodu do szpitala.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *