Laserowe zamykanie naczyń krwionośnych
to zabieg, który można przeprowadzić nawet przy problemach ze skórą atopową i wrażliwą, o ile zastosuje się odpowiednią metodę. Problemy z rozszerzonymi naczynkami krwionośnymi ma ponad 60% osób w Polsce.
Rumień na twarzy i siateczki cieniutkich fioletowych lub czerwonych nitek spędzają sen z powiek wielu kobietom, a nierzadko i mężczyznom. Czy możemy się ich bezpiecznie pozbyć, gdy w dodatku borykamy się z alergią?
Kłopotliwe naczynka
Dolegliwości związane z teleangiektazją (rozszerzaniem naczyń krwionośnych) występują zwykle około 30 roku życia, a nasilają się wraz z wejściem w okres menopauzy u kobiet. Jednak pierwsze objawy mogą się pojawić już po ukończeniu 20 lat, zwłaszcza przy skórze wrażliwej, skłonnej do podrażnień, alergicznej.
Cera naczyniowa wymaga szczególnej troski. Zaleca się stosowanie hipoalergicznych kosmetyków z witaminami C, E i K. Przyczyny powstawania teleangiektazji nie są do końca znane. Swoją rolę odgrywają tu geny i hormony.
Skłonność do występowania pajączków jest dziedziczna i znacznie częstsza u kobiet niż u mężczyzn. Wpływ na rozszerzanie się naczyń krwionośnych mają estrogeny oraz wszystkie leki, które ingerują w gospodarkę hormonalną (m.in. tabletki antykoncepcyjne). Obserwuje się tu również dużą rolę nietolerancji kosmetyków.
Reakcje alergiczne i nieodpowiednia pielęgnacja skóry wrażliwej i naczyniowej może prowadzić do podrażnień, a nawet stanów zapalnych.
Sposób na pajączka
Cera naczyniowa wymaga nie tylko pielęgnacji, ale przede wszystkim zamknięcia rozszerzonych naczyń w gabinecie dermatologicznym lub kosmetycznym. Usunięcie teleangiektazji jest możliwe dzięki przerwaniu z obu stron ciągłości naczynia krwionośnego, które wchłania się i znika z powierzchni skóry.
Nie ma idealnej metody na zamykanie naczyń krwionośnych, choć stosuje się ich kilka, m.in.
- elektrokoagulacja – czyli wykorzystanie łuku elektrycznego,
- krioterapia (działanie zimna)
- skleroterapia czyli ostrzykiwanie lekami dużych naczyń krwionośnych.
Każda niesie ze sobą możliwość efektów niepożądanych lub wystąpienia odczynu alergicznego. Jedną z nowocześniejszych i chętnie wykorzystywanych metod jest zamykanie naczynek z użyciem lasera.
Laserem w naczynka
Laserowe zamykanie naczyń krwionośnych jest metodą bardzo skuteczną. Jeśli zabieg wykona doświadczony profesjonalista, a pacjent sumiennie wykona wszystkie zalecenia, jest niemal 100-procentowa szansa, że przebiegnie on bezboleśnie i bez żadnych powikłań.
Sekretem udanego zamykania naczynek jest dobranie odpowiedniej długości fali lasera. Lekarz musi ocenić, na jakiej głębokości znajdują się pajączki, aby wiązka lasera dotarła w jak największym stopniu do naczynka i jak najmniej uszkodziła otaczającą je skórę.
Światło lasera o odpowiedniej długości dociera do naczynia krwionośnego. Tam zostaje pochłonięte przez hemoglobinę (czerwony barwnik krwi). Pod wpływem ciepła czerwone krwinki „odparowują”, pozostawiając strukturę naczynia krwionośnego (ścianki), które samoistnie się wchłaniają. Pojedyncze naczynka przestają być widoczne niemal od razu po zabiegu. Jeśli naczynko jest duże, do kilku dni może utrzymywać się rumień, obrzęk lub siniak. Większe i rozległe grupy pajączków trzeba rozłożyć na kilka zabiegów, z reguły od 3 do 5, wykonywanych co 3-4 tygodnie.
Uwaga na alergie
Wśród przeciwwskazań do zabiegu laserem lekarze zwracają szczególną uwagę na wszelkiego rodzaju choroby fotoalergiczne i fotodermatozy a także alergiczne zmiany skórne, które mogą być narażone na działanie promieni lasera. Przeciwwskazaniem jest także łuszczyca i aktywna opryszczka oraz zmiany barwnikowe i skłonność do bliznowacenia.

Należy zgłosić wszystkie przyjmowane leki (także te bez recepty i witaminy). Po konsultacji z lekarzem trzeba zaprzestać brania leków, które mogą wywołać reakcje fotouczulające, niektórych antybiotyków, tabletek hormonalnych, Retinolu, witamin A i E, Aspiryny i niektórych ziół. Na dwa miesiące przed zabiegiem należy zrezygnować z opalania na słońcu i w solarium, z samoopalaczy, depilacji i peelingu, zakazane jest również stosowanie botoksu.
Przynajmniej w ciągu trzech miesięcy przed laserowym zamykaniem naczyń nie można wykonywać innych zabiegów kosmetycznych i medycznych.
Efekty uboczne
Jak przy każdym zabiegu, niekiedy zdarzają się niepożądane działania. Może się tak dziać na skutek nieprecyzyjnie dobranej fali lasera lub indywidualnej reakcji organizmu na światło. W niektórych przypadkach winna jest nieprawidłowa pielęgnacja po zabiegu, która jest bardzo ważna – nawet do kilku tygodni po wykonanym zamknięciu naczynek.
Do najczęstszych skutków ubocznych należą:
- ból – może wystąpić w trakcie zabiegu szczypanie, pieczenie, ukłucia, zwykle nie utrzymujące się zbyt długo; bardziej wrażliwym pacjentom podaje się miejscowe znieczulenie w postaci maści;
- opuchlizny, rumień, stany zapalne – są dość często występującymi skutkami ubocznymi, ale skóra powraca do normalnego wyglądu po około tygodniu do dwóch; w przypadku stanu zapalnego może być konieczne użycie maści z antybiotykiem
- zasinienia – siniaki znikną po około dwóch tygodniach, mogą się też przekształcić w opuchliznę, która będzie się utrzymywać kolejne kilka tygodni;
- uszkodzenie skóry – strupy, pęcherze, które znikają do dwóch tygodni po zabiegu; strupki można smarować wazeliną, pęcherze natomiast leczy się za pomocą maści na oparzenia lub antybiotyku;
- przebarwienia i odbarwienia – mogą utrzymywać się nawet do 6 miesięcy, zwłaszcza jeśli skóra była źle pielęgnowana po zabiegu (należy ją bezwzględnie chronić przed słońcem filtrami +50 ). Zmiany pigmentowe mogą być też spowodowane nieodpowiednio dobraną wiązką lasera, który oprócz hemoglobiny naruszył barwnik skóry (melaninę); można stosować kremy wybielające;
- blizny – pojawiają się jeśli dojdzie do zaniedbań pielęgnacyjnych; jeśli naczynko było duże lub rozległe, prawdopodobieństwo pojawienia się blizny jest większe, dlatego trzeba tym bardziej zadbać o skórę;
- zwiotczenie – skóra może stać się miękka i zwiotczała, dlatego po zabiegu nie zaleca się dotykania i pocierania miejsca naświetlania laserem i jego okolic.
Usuwanie naczynek przy pomocy lasera to skuteczny zabieg, ale nie przyniesie spodziewanych rezultatów, jeśli pacjent nie będzie ściśle przestrzegał zaleceń lekarza przez okres rekonwalescencji. Ważny jest również wybór renomowanego specjalisty z doświadczeniem.
Jednak nawet po udanym zabiegu teleangiektazje nie znikną z naszego życia. Aby nie powróciły konieczna jest szczególna pielęgnacja specjalnymi kosmetykami i zażywanie witamin (zwłaszcza C i K). W przeciwnym wypadku laserowe zamykanie naczyń krwionośnych będzie trzeba co pewien czas powtarzać.
(M.Witczak)









Dołącz do nas na facebooku
Dołącz do nas na naszej klasie
Komentarze
Mlecz napisał(a) jakiś czas temu:
Aga, widocznie miałaś pecha przy doborze salonu, ja robiłam w Elite w Warszawie, specjalnie pojechałam z Łodzi, ale z polecenia koleżanki, byłam naocznym świadkiem efektu, więc stwierdziłam że nie ma co ryzykować na własnej buzi. No i rzeczywiście efekt nieziemski, a buźka gładka i jednokolorowa ;)
lukasia napisał(a) jakiś czas temu:
Tego typu zabiegi trzeba wykonywać u doświadczonego lekarza dysponującego nowoczesnym sprzętem. Ponadto dość rygorystycznie należy przestrzegać zasad profilaktyki, szczególnie unikania słońca po zabiegu.
Aga_radom napisał(a) jakiś czas temu:
dwa temu miałam wykonany zabieg metodą laseerową zamknięcia naczyń na twarzy od tamtej pory mam buzię w plamach śmię twioerdzić że została uszkodzona melanina mam skupiska ciemnych plam które opalają się w trakcie przebywania na słońcu i bledną jak normalna opalenizna niestety nigdy do końca kiedyś moja twarz szybko i bardzo ładnie opalała się obecnie nie rumieni się nawet na słońcu jedynie przyciemniają si emoje plamy w niektórych miejscach mam odbarwienia czy można przywrócić równowagę melaniny która najprawdopodobnie została uszkodzona
Dana napisał(a) jakiś czas temu:
skleroterapia nie tylko z nazwy, ale samego procesu ostrzykiwania brzmi mocno zniechęcająco
Anka napisał(a) jakiś czas temu:
tak naprawdę to ryzyko jest i to nie najmniejsze, powtarzanie takich zabiegow co rok czy dwa na pewno nie nalezy do przyjemności
Dodaj komentarz