Alergia kontaktowa na kosmetyki a konserwanty
Coraz więcej osób cierpi na alergię kontaktową po użyciu kosmetyków – winne tej sytuacji są przede wszystkim konserwanty i barwniki. Wydaje się, że sytuacja może się zmienić, tzn. do pewnego stopnia można je wyeliminować ze składu kosmetyków, ale na pewno nie stanie się to w najbliższej przyszłości.
Dlatego dobrze jest przyjrzeć się dokładniej temu, czego używamy, żeby uniknąć lub zminimalizować wiele nieprzyjemnych reakcji naszej skóry.
Po co te konserwanty
Kosmetyki produkowane są na skalę masową, a takie przecież kupujemy przede wszystkim w drogeriach, supermarketach, czy małych sklepach kosmetycznych, muszą mieć tzw. długi termin przydatności. Wynika to nie tylko z faktu dużej rozpiętości w czasie od momentu, kiedy zejdą z linii produkcyjnej do momentu, kiedy trafią do naszego koszyka. Ważne jest także to, że kiedy już kupimy sobie ten najlepszy dla nas krem, tonik, balsam… po jego otwarciu używamy go przez długi czas.
Wtedy ma on kontakt z naszą skórą, na której przenosimy wiele bakterii i drobnoustrojów. Ma również kontakt, w zależności od rodzaju opakowania z tym, co zawiera środowisko, w którym żyjemy: roztocza, grzyby, bakterie.
Ale coś za coś. Chcesz używać długo kosmetyku dobrej jakości, skazany jesteś na konserwanty.
Które konserwanty najgroźniejsze?
Nie ma takich, które mogłyby nie wywołać uczulenia. Są za to takie, które bywają naprawdę groźne. Jeśli już podejrzewamy u siebie skłonność do alergii po kontakcie z jakimkolwiek kosmetykiem, wykonajmy testy płatkowe, łatwiej nam wtedy będzie wyeliminować szkodliwe czynniki i wybierać kosmetyki bardziej przyjazne naszej skórze.
Oto najgroźniejsze z konserwantów:
- formalina – wodny lub wodno-alkoholowy roztwór formaldehydu (inaczej aldehydu mrówkowego, który jest gazem, po uwolnieniu z formaliny drażniącym oczy i układ oddechowy); formalina ma silne działanie bakteriobójcze-wystarczy wspomnieć, że stosowana jest np. w muzealnictwie do konserwacji obrazów. Obok tego dobroczynnego działania jest jednak również bardzo szkodliwa dla ludzkiego organizmu.
Odpowiada za silne reakcje alergiczne i uczuleniowe-kontaktowe zapalenie skóry, także alergiczne, pokrzywkę, obrzęk, łuszczenie się skóry, czy choćby tylko zaczerwienienie i świąd. Powoduje szybsze starzenie się skóry, ponieważ ścina białka, a więc kolagen w naszej skórze. A ten, jak wiadomo powszechnie odpowiada za elastyczność skóry. Oprócz tych negatywnych działań formalina jest podejrzewana także o to, że jest rakotwórcza. W czystej postaci ani formalina ani formaldehyd nie są dziś używane w kosmetykach, ale znajdują się w innych związkach, jak się okazuje nietrwałych, z których się uwalniają;
- uwalniacze formaliny i formaldehydu – nazwy obce dla kogoś, kto nie zajmuje się chemią, ale powinny być uwidocznione na opakowaniach kosmetyków, dlatego warto się z nimi zapoznać. Może coś zostanie nam w pamięci? Uważajmy na:
▫ Benzylhemiformal
▫ Quanternium-15
▫ Sodium Hydroxymethyl Glycinate
▫ 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol
▫ 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox
▫ Methenamine
▫ Diazolidinyl Urna
▫ Imidazolidinyl Urna
▫ DMDM Hydantoin
▫ MDM Hydantoin
▫ Glutaral
▫ Glyoxal
▫ Hexetidine
▫ Iodopropynyl Butylcarbamate
(MF)
Dołącz do nas na facebooku
Dołącz do nas na naszej klasie
Dodaj komentarz